zobacz nas: YouTube Blog Krysia od kuchni |

Cellulit - Pielęgnacja ciała

Czym jest cellulit

Czy kolejny sezon w bikini spędza Ci sen z powiek? Po długiej, mroźnej zimie Twoja skóra straciła jędrność i uwidocznił się na niej cellulit? Już nie musisz się martwić. Powiedz to głośno i bez żalu: Good-bye Cellulite!

Czym jest cellulit i jakie są jego przyczyny?

Zdaniem specjalistów cellulit dotyczy aż 80% kobiet. Jest on dolegliwością prawie niemożliwą do uniknięcia, gdyż te niepożądane nierówności skóry są niejako jednym z elementów kobiecej natury. Tkanka łączna kobiety w czasie ciąży ulega rozciągnięciu. Dzięki wsparciu kolagenu i elastyny staje się bardzo elastyczna, co – niestety – bywa bezlitośnie wykorzystywane przez komórki tłuszczowe. Gromadzą się one między włóknami elastycznymi, rozszerzając się do około 60-krotności swojej pierwotnej wielkości, i w ten sposób doprowadzają do powstania nierówności na powierzchni skóry.

Cellulit jest często kojarzony z niewłaściwą dietą i brakiem ćwiczeń, jednak jego obecność zależy również od wielu innych czynników, prawie niemożliwych do kontrolowania. Gromadzenie się tłuszczu i limfy jest regulowane poprzez gospodarkę hormonalną, dlatego też wszelkie wahania poziomu hormonów sprzyjają powstawaniu nieestetycznych nierówności na powierzchni skóry. Ponadto ogólna sprężystość i stabilność tkanki łącznej zależna jest od czynników genetycznych.

W jaki sposób możemy zatem bronić się przed cellulitem?

Miliony kobiet zawierzają produktom antycellulitowym oraz kształtującym sylwetkę, inwestując pokaźne sumy w walkę z cellulitem.

Przygotuj swoje ciało na lato! - FAQ

Od kiedy cellulit stał się problemem?

Po raz pierwszy cellulit został opisany w 1922 roku przez francuskich lekarzy Alquiera i Paviota. Prawdopodobnie występował on u kobiet już znacznie wcześniej, ale początkowo cellulit postrzegano jako świadectwo dobrobytu, zdrowia, a nawet seksualności. Cellulit stał się problemem dopiero w XX wieku, w czasach przemian kulturowych, zmiany wizerunku kobiet, a także ich innego stylu życia. Uwidocznił się zwłaszcza, gdy zaczęły one odsłaniać coraz większe obszary ciała – dotąd zasłoniętego. Zmienił się ponadto kobiecy tryb życia (na coraz bardziej siedzący) i codzienna dieta, pojawiły się też używki.

Problem cellulitu zaistniał więc w dzisiejszych czasach ze zdwojoną siłą – z jednej strony w wyniku presji związanej z kultem pięknego ciała, z drugiej – wskutek intensyfikacji czynników, które go wywołują czy nasilają.

Cellulit – choroba czy skłonność?

Cellulit jest przypadłością kosmetyczną, osobniczą skłonnością, nie chorobą. Oznacza on nierównomierne rozmieszczenie tkanki tłuszczowej, która na powierzchni skóry wywołuje tak niepożądany efekt „pomarańczowej skórki”. Przypadłość ta dotyczy prawie wyłącznie kobiet (aż 60–70%, a według niektórych autorów nawet 90% spośród nas).

Pojawia się już u młodych dziewcząt w okresie dojrzewania, a przybiera na sile po przebytych ciążach oraz w okresie menopauzy. Uwidacznia to wyraźny wpływ hormonów kobiecych – estrogenów – na rozwój tej przypadłości.

Jaka jest poprawna nazwa cellulitu?

Istnieje wiele synonimów używanych w językach medycznym i naukowym, jednak prawidłową polską nazwą tego zjawiska jest lipodystrofia. Nazwa ta określa nierównomierne rozmieszczenie tkanki tłuszczowej, połączone z występowaniem obrzękowo-włóknistych zmian w tkance podskórnej.

Pamiętajmy przede wszystkim, aby na określenie tego stanu nie używać pojęcia cellulitis, gdyż jest to nazwa poważnej choroby zapalnej tkanki podskórnej, wymagającej intensywnego leczenia lekarskiego, i z cellulitem nie ma nic wspólnego.

Jakie są przyczyny powstawania cellulitu?

Zagadnienie powstawania cellulitu analizowane jest przez świat naukowy od dawna. Najnowsze badania zdają się potwierdzać wnioski badaczy sprzed lat oraz fakt, że mechanizm tworzenia się cellulitu jest niezwykle zawiły i dotyczy wszystkich struktur budujących skórę i tkankę podskórną. Nie ma jednak wątpliwości, że jest to proces uwarunkowany genetycznie i hormonalnie (dlatego dolegliwość ta występuje u kobiet, ewentualnie u kastratów).

Do najważniejszych czynników genetycznych, które predysponują do rozwoju cellulitu, zalicza się:

  • płeć (cellulit w postaci klasycznej występuje wyłącznie u kobiet),
  • rasę (częściej występuje u kobiet rasy białej niż żółtej i czarnej),
  • typ biologiczny (u kobiet latynoamerykańskich lokalizuje się głównie na biodrach, u kobiet nordyckich i anglosaskich bardziej na brzuchu),
  • rozmieszczenie tkanki tłuszczowej,
  • liczbę, stan gotowości i czułość receptorów dla estrogenów oraz wrażliwość receptorów na komórkach tłuszczowych.
Czy można wpływać na czynniki determinujące powstawanie cellulitu?

Czynniki te niestety zdeterminowane są przez kod genetyczny i nie podlegają zmianom. Również uwarunkowania hormonalne mają związek z określoną przez geny płcią i raczej pozostają niezmienne. Za tym, że to właśnie hormony kobiece (estrogeny) mają znaczny udział w procesie tworzenia się cellulitu, przemawiają następujące fakty:

  • obecność cellulitu u większości kobiet,
  • pojawianie się jego pierwszych objawów w okresie dojrzewania (burza hormonalna!),
  • nasilanie się cellulitu w czasie ciąży, karmienia, miesiączki i przyjmowania pigułek hormonalnych.

Poglądów na to, w jaki sposób hormony kobiece przyczyniają się do rozwoju cellulitu, jest wiele. Od lat wiadomo, że estrogeny, wpływając poprzez specjalne receptory na komórki tłuszczowe (adipocyty), nasilają gromadzenie przez nie lipidów. Rodzimy się z określoną genetycznie ilością komórek tłuszczowych, a w czasie życia zwiększa się jedynie ich objętość. Proces ten regulowany jest przede wszystkim hormonalnie, choć wpływa na niego również ilość spożywanych pokarmów.

Komórki tłuszczowe, zwiększając swoje rozmiary, formują się w guzki, które z kolei zaczynają uciskać drobne naczynia limfatyczne i krwionośne, co powoduje gorsze ukrwienie tkanki podskórnej. W efekcie dochodzi do obniżenia tempa metabolizmu w tkance podskórnej i do spowolnienia spalania lipidów z komórek tłuszczowych.

Wolniejszy przepływ w naczyniach krwionośnych i limfatycznych powoduje także przemieszczanie się bogatego w białka płynu z naczyń do tkanki podskórnej i tworzenie się „ciastowatego” obrzęku. Na przechodzenie płynu z naczyń do tkanki podskórnej (zwiększenie obrzęku) wpływają także estrogeny, które bezpośrednio oddziałują na zwiększenie przepuszczalności włośniczek.

Płyn, który przenika z naczyń do przestrzeni otaczającej komórkę tłuszczową, jest bardzo bogaty w białka. Kiedy znajdą się one poza naczyniami, ulegają włóknieniu (tworzą twarde, nieregularne masy) i przyspieszają w ten sposób powstawanie łatwo dostrzegalnych na skórze nierówności.

Inna hipoteza sugeruje, że pierwotną przyczyną tworzenia się cellulitu jest zaburzone mikrokrążenie, a wtórną – obrzęk tkanki podskórnej, jej włóknienie. W rezultacie komórki tłuszczowe zostają niejako uwięzione w twardych przegrodach i w chwili ich przerostu lub ucisku (adipocyty biorą wówczas udział w nieprawidłowych procesach metabolicznych i nadmiernie gromadzą tłuszcze) na powierzchni skóry powstaje zauważalna pomarańczowa skórka.

Kiedy proces ten nie jest bardzo zaawansowany, komórki tłuszczowe otoczone obrzękiem i tkanką włóknistą tworzą mikroguzki, a ich łączenie doprowadza z czasem do powstawania makroguzków o średnicy 2–5 cm, które są widoczne i wyczuwalne palpacyjnie. Wiele badań – również tych najnowszych, z użyciem rezonansu magnetycznego – wykazuje, że stopień występowania cellulitu zależny jest zarówno od poziomu hormonów, jak i budowy anatomicznej tkanki tłuszczowej.

U mężczyzn przegrody (specjalne pasma włókien, które przytwierdzają tkankę tłuszczową do mięśni) oddzielające zraziki komórek tłuszczowych (adipocyty grupują się w tzw. zraziki) mają przebieg bardziej poziomy. Natomiast u kobiet przegrody te przebiegają pionowo, w związku z czym nawet dyskretny przerost komórek tłuszczowych łatwo się uwyraźnia i staje się widoczny na powierzchni skóry.

Jakie są rodzaje cellulitu?

W zależności od ciężkości cellulitu wyróżnia się IV stadia jego zaawansowania:

  • – stadium I – objaw „pomarańczowej skórki” widoczny tylko w czasie uciskania skóry,
  • – stadium II – cellulit widoczny w trakcie skurczu, napinania mięśni np. pośladków,
  • – stadium III – cellulit widoczny podczas rozluźnienia mięśni i w pozycji leżącej,
  • – stadium IV – falista, grubo guzkowa powierzchnia skóry widoczna cały czas.

Jakie inne czynniki mają wpływ na powstawanie cellulitu?

Do innych (poza genami i hormonami) czynników warunkujących i nasilających tworzenie się cellulitu należą:

  • niezbilansowana dieta (za dużo tłuszczów zwierzęcych i węglowodanów, za mało warzyw i owoców),
  • nadmierna podaż soli (prowadzi do zatrzymania płynów w ustroju),
  • siedzący tryb życia, brak ruchu (dochodzi do zwiotczenia mięśni i ścięgien, zmniejszenia masy mięśniowej, po którym następuje przerost masy tłuszczu; ponadto ruch prowadzi do spalania nadmiaru tkanki tłuszczowej, poprawia krążenie krwi i limfy oraz przyspiesza metabolizm),
  • noszenie zbyt obcisłych ubrań (utrudniają krążenie krwi i limfy),
  • palenie papierosów (zaburzenia w mikrokrążeniu, niedotlenienie tkanek, nasilenie produkcji wolnych rodników),
  • nadmierne spożycie alkoholu (zaburzenia w metabolizmie lipidów),
  • stres, depresja, lęk (zaburzenia hormonalne i metaboliczne).

Czy cellulit można wyeliminować całkowicie?

Brytyjskie Towarzystwo Dermatologiczne podaje, że cellulit dotyczy osób młodych i starych, otyłych i szczupłych, wysportowanych i „zalegających” na kanapie. Skala problemu powoduje, że na rynku dostępnych jest wiele preparatów kosmetycznych, doustnych, cudownych diet i zabiegów, które mają zwalczyć cellulit – co jest założeniem z gruntu złym.

Cellulitu nie można bowiem zlikwidować raz na zawsze! Można stosować najróżniejsze metody, bardziej lub mniej skuteczne, ale osiągnięty efekt zawsze będzie tylko tymczasowy. Tkanki tłuszczowa i podskórna są bowiem bardzo aktywnymi narządami, zaprogramowanymi u każdego genetycznie, a przez to hormonalnie – i nie da się całkowicie i trwale zmienić naszej fizjologii.

Wprawdzie z prowadzonych obecnie badań genetycznych wynika m.in., że to konkretne geny decydują o tym, ile tłuszczu wiąże dana komórka tłuszczowa, i być może w przyszłości uda się sterować ich funkcjonowaniem, ale póki co pozostaje to tylko pobożnym życzeniem... Zwalczanie cellulitu jest czynnością wielokierunkową i wymagającą dużej determinacji i zaangażowania. Odpowiedni tryb życia, dieta, aktywność fizyczna, właściwie dobrane kosmetyki i zabiegi kosmetyczne czy lekarskie mogą dać bardzo dobry efekt... ale problem pozostanie. Tak więc walka musi trwać nieprzerwanie!

Jak można walczyć z cellulitem?

Do skutecznej batalii z cellulitem niezbędne są:

  • Aktywność fizyczna – przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej, powoduje lepsze krążenie krwi i chłonki, a przez to lepsze dotlenienie tkanek; jednak sport to nie wszystko – nawet bardzo wysportowane kobiety borykają się z cellulitem.
  • Odpowiednia dieta – i to nie tylko przez pewien czas, ale przez całe życie. Powinno być lekko i zdrowo – należy ograniczyć tłuszcze zwierzęce, fast foody, słodycze i używki. W codziennej diecie powinny dominować ryby, białe mięso, warzywa, owoce, pieczywo pełnoziarniste, zielona herbata, od 1 do 2 litrów wody itp. Nieprawdziwe jest jednak twierdzenie, że tylko odpowiednia dieta może uchronić nas od cellulitu. Problem ten dotyczy bowiem również osób bardzo szczupłych. Tak więc powinniśmy prowadzić zdrowy tryb życia, co jednak nie znaczy, że należy narzucić sobie drastyczną dietę (jest to uwaga ważna zwłaszcza dla młodych dziewcząt).
  • Unikanie bardzo obcisłych ubrań – mogą one powodować gorsze ukrwienie i słabsze dotlenienie tkanki podskórnej. Warto też ograniczyć noszenie butów na wysokich obcasach, mogących zaburzać pracę mięśni łydki i doprowadzać do obrzęków oraz zaburzeń w krążeniu.
  • Stosowanie odpowiednich kosmetyków – balsamy i kremy zawierające m.in. kofeinę, karnitynę, retinol, aktywne wyciągi roślinne (np. z zielonej czy białej herbaty) powodują przyspieszenie metabolizmu, poprawę krążenia i stanu tkanki łącznej. Należy również pamiętać o odpowiedniej aplikacji tych preparatów, połączonej z intensywnym masażem skóry, który nie tylko poprawia ukrwienie, ale także zwiększa wchłanialność kosmetyków (a z powierzchni skóry do tkanki podskórnej mają one do przebycia daleką drogę).
  • Zabiegi kosmetyczne – drenaż limfatyczny (ręczny lub za pomocą specjalistycznych urządzeń), endermologia, terapia ultradźwiękami, krioterapia, gorące okłady pod okluzją itp.
  • Zabiegi lekarskie – mezoterapia, zabiegi laserowe, liposukcja; dają dobry efekt, ale należy pamiętać, że nie będzie on trwały, jeśli nie zastosujemy się do omówionych wcześniej wskazań i zaleceń.


Powiedz to głośno i bez żalu: Good-bye Cellulite!

Główny aktywny składnik żelu antycellulitowego NIVEA Good-bye Cellulite stanowi L-karnityna. Jest ona naturalną substancją, dlatego też niektórzy naukowcy zaliczają ją do witamin i nazywają witaminą BT (ze względu na podobny mechanizm działania L-karnityny oraz witamin z grupy B). Wspomaga ona przemianę odkładającego się tłuszczu w energię. Mechanizm ten jest doskonale znany sportowcom, którzy używają L-karnityny jako suplementu żywieniowego.

Naukowcy z laboratoriów NIVEA dowiedli podczas doświadczeń, że cząsteczki L-karnityny znajdujące się w kosmetykach Good-bye Cellulite NIVEA body nie tylko docierają do warstwy tłuszczowej, ale też poprawiają metabolizm kwasów tłuszczowych zawartych w komórkach tłuszczowych i przekształcają je w źródło energii. Dodatkowy składnik żelu – olejek mentolowy – poprawia krążenie w naczyniach krwionośnych i limfatycznych, usprawniając tym samym procesy metaboliczne w tkance podskórnej i zapobiegając tworzeniu się obrzęku w tym rejonie. Jednocześnie zapewnia on przyjemne uczucie chłodzenia.


Żel antycellulitowy NIVEA Good-bye Cellulite:

  • w widoczny sposób redukuje oznaki cellulitu już po 4 tygodniach stosowania,
  • ujędrnia i wygładza skórę,
  • zawiera aktywną, naturalną dla skóry L-karnitynę, która przyspiesza metabolizm tłuszczu, przyczyniając się do redukcji cellulitu,
  • zawiera olejek mentolowy pobudzający krążenie krwi i pozostawiający na skórze przyjemne uczucie chłodzenia,
  • wyróżnia się lekką, żelową konsystencją, łatwo się rozprowadza i szybko wchłania,
  • ma przyjemny, rześki zapach.

źródło: NIVEA Polska Sp. z o.o.